Teraz jest 17 cze 2018, o 23:05

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 46 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 17 sie 2012, o 12:58 
Offline
Stały bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 lut 2011, o 11:59
Posty: 2152
W życiu każdego człowieka jest wiele takich chwil, w których po prostu dochodzi się do wniosku że ?być dalej tak nie może? i zwyczajnie trzeba powiedzieć co leży na wątrobie. Więc poniżej, moja łyżka dziegciu, do waszej beczki miodu.

Więc moi drodzy współbracia w rolkowej wierze, pozwalam sobie zadać kilka pytań.

Jak Wy sobie wyobrażacie rozwój freeskatingu, jeżeli nikomu się nie chce tyłka ruszyć żeby napisać głupi tekst. Kupujecie kółka, łożyska, rolki, szyny, jesteście z nich zadowoleni, bądź nie, czemu się nie podzielicie spostrzeżeniami z innymi?

I tu nie chodzi mi o nowych w tym sporcie, tylko takich co już trochę siedzą, jeżdżą, co nieco wiedzą. Przytaczając słowa pewnego faceta który prawie 5 lat katował Twistery ? nie napisał recenzji, bo ?nie miał czasu?.

Freeskatenews to już w tej chwili największy bank wiedzy o sprzęcie do fsk i naprawdę ekstra by było, by to małe środowisko się wokół tej strony skupiło i wiedzą się dzieliło. Moja recenzja Metro była chyba pierwszą recenzją rolek do fsk jaka ujrzała światło dzienne w polskim Internecie. Od tamtej pory, najwięcej opisów wyprodukował Siwy, kilka osób zechciało też cos skrobnąć, za co chciałbym im w tym miejscu bardzo podziękować. Ale serio ? trzeba było takiego Herba z nikąd, by to zacząć?

Kolejna kwestia: ręce mi opadają, gdy ktoś ?zielony? wpada z prostym pytaniem ?jakie rolki do XXXzł?? i dostaje odpowiedzi w stylu:

?Najlepiej kup Solo Era na allegro i szynę PB, zamów klamry i osłonki, wymień liner? Etc.

Powiedzcie mi, skąd w was się wzięło to obrzydzenie do stockowych setupów?! Ja doskonale sobie zdaję sprawę z faktu, że linery w Fusion są dalekie od idealnych, ale na litość, masa ludzi w nich jeździ i jakoś żyją. Że customy fajnie wyglądają, że linery Salomon są ekstra, etc. Jednak wszystko w swoim czasie, najważniejsze jest by nowe osoby kupiły w miarę dobre rolki i zaczęły jeździć!

W mojej opinii to jest jakiś totalny bullshit, zaczyna się robić trochę jak w fotografii cyfrowej ?góra sprzętu, zero talentu?. Był kiedyś na tym forum taki gość, kolekcjoner rolek, któremu palce przez dziury w Twisterach wystawały.

Powiedzmy sobie jasno: człowiek POCZˇTKUJˇCY nie potrzebuje mega customa z najlepszych części. Niech sam dojdzie do tego co dla niego wygodne, co mu się podoba, ważne by na start miał dobre, wytrzymałe rolki. I tylko tyle!

Czy Ben Brillante bawi się w customy? Nie, wszystko co w jego rolkach niestandardowe to klamry Salomon. Czy Greg składa jakieś kosmiczne kombinacje? Ktoś powie że ma liner Blank ? zanim go zaczął używać, jeździł trzy lata w stockowym Fusion. Popatrzcie na jakich rolkach jeździ Grzesiek Olędzki, but Solo który dostał, trzyletni liner Jug, który ma z poprzednich rolek, szyna Cell która kupił bo akurat była tania okazja, uwalona pompka od jednej klamry, mix różnych łożysk. Totalnie ?oby było? sprzęt, złożony byle taniej, a nie przeszkadza mu to w zapychaniu z dużą prędkością i w trikach. A z drugiej strony mamy ludzi, którzy po zakupie nowych rolek, zamiast po wyciągnięciu z pudełka je założyć i jeździć, robią im sesje zdjęciowe cholera wie po co.

To jakieś pimp my ride, czy jazda na rolkach? Ile kasy nie wpakujecie w swój wymarzony setup i tak go zedrzecie.

Jak już wspomniałem duo B&G to przy okazji krótko o editach: oni dwaj to jedyni freeskaterzy NA ?WIECIE którzy regularnie wypuszczają edity, które możecie oglądać w Internecie za darmo. Nie zarabiają kokosów na tych projektach, robią to bo kochają jazdę. Ben nawet nie ma kontraktu z Rollerblade, nie jest w teamie, płacą mu od zlecenia za filmowanie, nie jazdę. Niedawno zrobili tour po USA, chcieli pokazać jak się bawią jazdą, ile mają z tego frajdy, ludziom na świecie się to podoba, triki są w tych editach na poziomie, choć bardziej jest pokazany ?life style?.

A Polacy co? Że słabe, nudne. Bierzecie fakt, że Ci dwaj goście nadstawiają karku przed obiektywem za coś oczywistego?

Ja mam frajdę że mogę widzieć dwóch z moich ulubionych sportowców gdy robią to co lubią i gdy widać że mają masę zabawy przy tym. Dziwnie to wybrzydzanie kontrastuje z facebookowym onanizmem pod editami które freeride mają tylko w nazwie, ale są kręcone przez znajomych.

No i ciężki temat trików. Rozumiem powerblading, to coś nowego. Nie rozumiem natomiast ?parcia na szkło? które zaczyna się rodzić. Jestem słabym rolkarzem, jeżeli chodzi o triki ? zawsze stawiałem na umiejętności które przydadzą mi się na mieście, a nie na skateparku. Nie zrozumcie mnie źle, fajnie ze jeden z drugim potrafią 540, graby etc. ale nie podoba mi się że zwiększa się nacisk na trzaskanie trików.

Widuję teraz ludzi, którzy zwyczajnie nie radzą sobie z jazdą w tłumie, na ulicach, nie umieją obierać optymalnego toru jazdy, przewidywać zagrożeń, kuleje u nich kontrola prędkości, potrafią stracić równowagę zwyczajnie stojąc z rolkami na nogach, w miejscu, ale już uczą się na siłę grabów, skoków, zjazdów ze schodów. Bo ten i ten umie, to oni też muszą. Często z zerowym przygotowaniem fizycznym, z ciałem niewytrenowanym i nie przyzwyczajonym do obciążeń, rozwalają sobie tylko kręgosłupy i kolana, w dodatku mało stylowo.

Jakieś idiotyczne skoki z nogami, rękami do tyłu i klatą oraz kroczem wypiętymi do przodu, lądowania na proste nogi, graby łapane za tyłkiem, 360 z lądowaniem na szpagat. Zajawka na grindy, stalle, fajnie, ale wydać kasę na ochraniacze na piszczele to szkoda. Z fsk w tym kraju robi się taki bieda-aggressive, co najzwyczajniej nie wygląda dobrze. Rodzi się bucowatość i wyśmiewanie tych którzy jeżdżą inaczej/słabiej.

Kolejna kwestia czyli coś co mnie wyjątkowo denerwuje, to robienie z siebie ?choinek?. Jaracie się niskich lotów koszulkami sklepów czy firm rolkowych, bo wzory są najczęściej o kant d? rozbić, naklejkami, opaskami silikonowymi. Słyszę że to jest ?identyfikacja? ze środowiskiem. Ja rozumiem, że pawione czy Suwi się pokażą w koszulce HS, BV, Powerslide, chłopaki z Rebela w swoich, bo oni faktycznie mogą się z tymi podmiotami identyfikować. Że na warsztatach ludzie z teamów, sklepów noszą takie ciuchy, to jest normalne. Ale jeżeli ktoś myśli że kupi koszulkę obojętnie którego sklepu i będzie się w ten sposób identyfikował ze środowiskiem to jest w błędzie. To jest robienie z siebie powierzchni reklamowej.

Bo identyfikacja z czym? Z ośrodkiem dystrybucji? To tak jak gdybym nosił opaskę z napisem Carrefour na ręce bo zdarza mi się tam robić zakupy. Z marką? Tak jak gdybym kupował jeansy Wrangler i jeszcze dodatkowo koszulkę z wielkim logiem Wrangler, by pokazać że noszę jeansy Wrangler.

Tak, widzę jakiej marki masz rolki, jeździsz w nich, może nawet je chwalisz, więc zapewne ją lubisz, nie musisz sobie naklejać tej informacji na czoło. Widzę takie ?choinki? i nie wiem czy mam się śmiać czy płakać. Widzieliście na zdjęciach, editach, by freeskaterzy czy agresywni jeżdżący powerblading w Barcelonie, Paryżu robili z siebie billboardy? Czy dziewczyny z teamu slalomowego PS są od stóp do głów oklejone logówkami Powerslide na editach, zdjęciach? Idźcie do diabła z tym durnym nawykiem!

?rodowisko, eh? są ludzie którzy w tym siedzą dłużej niż ja czy Siwy. Że nie robili nic, lub niemal nic, żeby minimalnie zainteresować ludzi freeskatingiem wcześniej, chyba pisać nie muszę. Spotkałem się z taką postawą: ?co będę z tego mieć?? ? ekhm, satysfakcję? A co ja mam z tego że się produkuję? Fakt, dostałem za pisanie tekstów jedną parę rolek ponad rok temu, ale to wszystko, propozycja nie wyszła ode mnie, a przed tym i po tym robiłem i robię swoje. Gdybym tyle czasu i pasji ile włożyłem w rolki zainwestował w swoje studia, to bym je ukończył z wyróżnieniem i nie szukał pracy bo by mnie sama znalazła. I mam te Fusion, w których przyciąłem cuff tylko po to by zobaczyć jak się będzie jeździć z takowym i podzielić się tą informacją z Wami, z przetartym już linerem z Metro, łożyskami totalnie wymieszanymi, które czyściłem i smarowałem już chyba z 6 razy, z dojechanymi Concrete o wielkości 68mm, nie więcej. Nie dostaję niczego za darmo, nie mam układów w sklepach, zniżek 50%, nie załatwiam znajomym rolek taniej, ?z pod lady?, nie wysyłam maili w stylu ?jak dacie mi rolki, to napiszę ich recenzję i będę was polecać?, nie żebrzę o fanty.

I wyobraźcie sobie, że nie żałuję wcale, że robię, to co robię, bo ja po prostu nie wyobrażam sobie życia bez rolek. To jest coś czego się będę trzymać pewnie do końca moich dni i chcę żeby ten sport rósł w siłę, a nie kurczył się.

Chcę żeby wrotkarstwo przestało być kojarzone z tanimi plastikami z marketu, z dziecinadą, chcę by jazda szybka zaczęła być postrzegana jako sport wyczynowy, chcę by aggressive zrobił come-back, chcę by w slalomie pękła bańka stagnacji i dominacji jednej firmy, tak by mógł iść dalej, chcę by powerblading wypracował własną tożsamość, chcę by jazda fitness była postrzegana jako normalna forma treningu aerobowego, a przede wszystkim to chcę, by freeskating rósł i jeżdżących było coraz więcej.

Mniejsza z tym, oczywiście najlepiej byłoby gdybyśmy wszyscy współpracowali, by sport się rozwijał, ale są powody, a głównym z nich jest chciwość, które stoją na przeszkodzie. Powstają jakieś fora, strony, cholera wie po co, zupełnie bez sensu i pomyślunku. Zosie samosie, jego mać.

Następuje fragmentacja środowiska i tworzą się podziały. Dla mnie sztandarowym przykładem, oprócz tego że teraz niemal każdy sklep chce mieć własne forum, cholera wie po co, jest strona potłuczeni.pl ? strona która zajmuje się wszystkim i niczym, kopiuje jedynie treści z innych portali, jak leci, od be-mag i rollernews po profil Powerslide na fb. Przepraszam, gdzie jest jakikolwiek oryginalny ?content?, na stronie czy profilu fb, bo ja go nie widzę? Wklejanie obrazków facetów w bikini i oznaczanie wszystkich którzy kliknęli ?like? na profilu, wraz z komentarzem w stylu ?kto dzisiaj jeździ? to ma być k?. oryginalne? Nawet śmieszne nie jest.

Są ćwoki i będę nazywał ich ćwokami, którzy chyba zbytnio się przejęli faktem że ktoś zechciał im rolki ofiarować, że są mniej czy bardziej znani z racji stażu czy umiejętności i wydaje im się chyba że są celebrytami.

SHOCK ? uprawiacie niszową dyscyplinę sportu którego opinia publiczna nie traktuje poważnie. Zamiast starać się zmienić ten stan rzeczy, robicie jakieś podziały ?partyjne?. Doskonale wiem że ja i wiele innych osób w tym Siwy, jest celem hatingu, za plecami, ale wprost nikt niczego nie powie. Trafia mnie gdy dowiaduję się że ludzie którym wyświadczyłem przysługę opluwają mnie za plecami, gdy przy okazji jakiegoś większego spędu odwracają głowę i udają że mnie nie widzieli, a jak już wyciągnę do nich rękę by się przywitać podają mi ją ?gumową?. Żebyście przypadkiem się nie udławili swoją zajebistością!

Albo to środowisko się ogarnie i pewne osoby przestaną z siebie robić hiper-ważnych klaunów, albo freeskating w Polsce będzie leżał i kwiczał. Potrzeba współpracy, a nie wojny domowej.

_________________
Fuck trendy, faulty complexity, get working, proven simplicity. Ride Rollerblade skates - Fusions or Twisters.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 17 sie 2012, o 13:18 
Offline
Site Admin

Dołączył(a): 7 lut 2011, o 15:56
Posty: 4586
Stawiam dyszke że "środowisko" się nie ogarnie, to jest Polska :)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 17 sie 2012, o 13:50 
Offline
Użytkownik

Dołączył(a): 21 gru 2011, o 18:13
Posty: 217
?rodowisko rolkarskie nie jest mi jeszcze znane i nie wiem jakie są tam relacje. Jednak takie rzeczy zdarzają się wszędzie i w każdej dyscyplinie sportowej. Zawsze byli, są i będą "celebryci" i tacy, którzy się wożą wyżej niż inni, niewiele sobą reprezentując.


Odniosę się głównie do tej części Twojej wypowiedzi, bo zasadniczo, mnie ona dotyka bezpośrednio

Herbata napisał(a):

Jak już wspomniałem duo B&G to przy okazji krótko o editach: oni dwaj to jedyni freeskaterzy NA ?WIECIE którzy regularnie wypuszczają edity, które możecie oglądać w Internecie za darmo. Nie zarabiają kokosów na tych projektach, robią to bo kochają jazdę. Ben nawet nie ma kontraktu z Rollerblade, nie jest w teamie, płacą mu od zlecenia za filmowanie, nie jazdę. Niedawno zrobili tour po USA, chcieli pokazać jak się bawią jazdą, ile mają z tego frajdy, ludziom na świecie się to podoba, triki są w tych editach na poziomie, choć bardziej jest pokazany ?life style?.

A Polacy co? Że słabe, nudne. Bierzecie fakt, że Ci dwaj goście nadstawiają karku przed obiektywem za coś oczywistego?

Ja mam frajdę że mogę widzieć dwóch z moich ulubionych sportowców gdy robią to co lubią i gdy widać że mają masę zabawy przy tym. Dziwnie to wybrzydzanie kontrastuje z facebookowym onanizmem pod editami które freeride mają tylko w nazwie, ale są kręcone przez znajomych.




Tak więc, ktoś kto wystawia publicznie jakikolwiek materiał, jest skazany na jakąś krytykę. Są tacy, którym coś się podoba, a są tacy, którym nie.
W moim przypadku nie patrzyłem na stronę techniczną nowych editów bo nie jestem biegły w tych sprawach i to nie jest mój czas aby osądzać jakość wykonanych tricków, jakość czy profesjonalizm filmowania itp. Po prostu te 2 ostatnie edity do mnie nie przemówiły, właśnie stylem w jakim zostały zrobione.

Te edity z Londynu dla porównania, są moimi ulubionymi editami, a Ci dwaj sportowcy, też należą do ulubionych (w tej dyscyplinie).

Uważam, że mam prawo aby krytykować i mam prawo aby coś mi się nie podobało.
Jeżeli przyjdzie kiedyś taki dzień, że wystawię jakikolwiek materiał na oczy publiki, niestety muszę się liczyć z czyjąś krytyką.

A ten onanizm, pod editami znajomych to faktycznie racja i tu dodam też, że na tej właśnie zasadzie działają w większości te konkursy, w których o zwycięstwie decydują ludzie, a nie wytypowane jury (totalna niesprawiedliwość dla autorów wielu dobrych prac.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 17 sie 2012, o 14:57 
Offline
Dużo pisze

Dołączył(a): 2 cze 2011, o 16:51
Posty: 660
Dla mnie sprawa wygląda prosto - najpierw rolki, później cała reszta.
Żeby coś napisać o sprzęcie trzeba jeździć.
Żeby jeździć Powerblading trzeba się nauczyć grindować na rolkacg agresywnych.
Żeby dobrze jeździć freeride, trzeba najpierw nauczyć się jeździć.

?rodowisko rolkowe przesiąknięte jest ludźmi, którzy po zakupie drogiego sprzętu myślą że od razu będą dobrze jeździć i np uczą się pierwszych grindów na Carbon IV z szyną i kółkami 4x80mm.

Nie każdy ma talent żeby być super skater'em, ale każdy może czerpać z jazdy przyjemność i zaraż nią innych.

Jeżdżę na rolkach już ponad 17 lat i nigdy nie byłem super dobry i nigdy nie miałem super osiągnięć, ale robię to nadal i myślę że sporo w tym kraju już zrobiłem i nie jedna osoba dzięki mnie zaczęła jeździć lub chociaż zmieniła podejście do jazdy.

Nie trzeba pisać recenzji i udzielać się na FB żeby zachęcić ludzi do jazdy. Dziewczyny z PS nie siedzą na żadnych forach, a ile osób zajarało się ich jazdą i zaczęło stawiać pierszwe kroki w slalomie?

_________________
Rolki Rollerblade
Rolki Seba
Rolki K2


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 17 sie 2012, o 16:24 
Offline
Stały bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 lut 2011, o 11:59
Posty: 2152
Slalom to stacjonarna odmiana jazdy i to ułatwia nieco sprawę, jeżeli chodzi np. o warsztaty. No i są zawody w nim. We freeride nie ma zawodów, nie ma żadnych zawodników sponsorowanych, nie ma żadnego prawdziwego teamu freeskate. Slalom to sport w miarę bezpieczny, wątpliwe żeby ktokolwiek coś sobie zrobił podczas nauki np. crazy. Ale jak by zabrać grupę początkujących na miasto, to już jest ryzyko, że coś komu się stanie. Kto będzie brać za to odpowiedzialność?

To "trochę" utrudnia sprawę, bo owszem, koncepcja pracy u podstaw jest słuszna, ale nie da się na fsk przekalkować bezpośrednio rozwiązania które sprawdza się w slalomie. To jest temat do zastanowienia się, co można zrobić więcej. Liczę na burzę mózgów, która wyłoni jakąś koncepcję.

_________________
Fuck trendy, faulty complexity, get working, proven simplicity. Ride Rollerblade skates - Fusions or Twisters.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 17 sie 2012, o 16:48 
Offline
Początkujący
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 maja 2012, o 15:07
Posty: 37
Wiele prawdy w tym temacie. Sam jeżdżę już dość długo. Nie rozumiem czemu środowisko ma się ogarnąć? Ludzie się zmienili na przestrzeni lat, rolkarze to indywidualiści, a nie masa. Jakie czasy, takie jednostki. Fakt, że widzę laików, którzy kupili twistery/fusion x3 i po miesiącu zmienili szyny, kółka, zapięcia itd., i twierdzą że teraz skacze im się lepiej... (a ledwo jeżdżą do przodu).

Nie mogę się jednak zgodzić z tym:
Cytuj:
No i ciężki temat trików. Rozumiem powerblading, to coś nowego. Nie rozumiem natomiast ?parcia na szkło? które zaczyna się rodzić. Jestem słabym rolkarzem, jeżeli chodzi o triki ? zawsze stawiałem na umiejętności które przydadzą mi się na mieście, a nie na skateparku. Nie zrozumcie mnie źle, fajnie ze jeden z drugim potrafią 540, graby etc. ale nie podoba mi się że zwiększa się nacisk na trzaskanie trików.

Freeride to nie fitness. Po dłuższej eksploracji miasta, zaczyna się nudzić. Ze schodów trzeba zeskoczyć/zjechać. Zwykły skok wygląda jak ratowanie się paralityka przed glębą. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Sam chciałbym umieć więcej, by moje skoki wyglądały stylowo. Uczenie się tricków sprawia ogromną radość i przełamuje wewnętrzne bariery. Dzięki trickom, po każdej jeździe mam niedosyt, zawsze wiem, że sporo muszę się nauczyć.
I najważniejsze, co można nazwać "trickiem", dla mnie to już skok 1.8 ze schodów, lub zjazd po stopniach, czy makio na murku.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 17 sie 2012, o 16:56 
Offline
Stały bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 lut 2011, o 11:59
Posty: 2152
Wyrwałeś to z kontekstu. Dalej piszę właśnie o tym, że ludzie którzy nie ogarniają zbyt dobrze jazdy po mieście, biorą się za triki.

_________________
Fuck trendy, faulty complexity, get working, proven simplicity. Ride Rollerblade skates - Fusions or Twisters.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 17 sie 2012, o 17:02 
Offline
Początkujący
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 maja 2012, o 15:07
Posty: 37
Herbata napisał(a):
Wyrwałeś to z kontekstu. Dalej piszę właśnie o tym, że ludzie którzy nie ogarniają zbyt dobrze jazdy po mieście, biorą się za triki.

OK, źle Cię zrozumiałem. Z obserwacji widzę, że te osoby odpuszczają sobie później. Niestety spowodowane jest to kontuzjami.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 17 sie 2012, o 20:00 
Offline
Użytkownik

Dołączył(a): 16 kwi 2012, o 20:41
Posty: 138
W rolkach IMO chodzi o przyjemność z pokonywania własnych barier. I nie odróżniałbym czy tą barierą jest nauczenie się t-stopa, zrobienie snake'a do przodu, crazy, skok z dachu z obrotem 540, pojechanie maratonu w 1,5 godziny, czy zjazd z 3 lub 158 schodków. Jeśli ktoś nie czerpie radości z jazdy jako takiej, to wcześniej czy później się zniechęci. Niezależnie jak zajebisty setup ma. I ile postów nabije na tym lub innym forum.

Co do popularyzacji rolek w wersji FSK (cokolwiek to dla kogoś znaczy) to najlepiej działa przykład. W realu - parę razy zdarzyło mi się (mimo tego, że moje umiejętności ciągle kwalifikuję jako mocno takie sobie) opowiadać jakimś dzieciakom co i jak z rolkami po tym jak sobie np. próbowałem skakać na małym spine oraz - w dzisiejszych czasach przede wszystkim: w sieci. Pewnie nie złapałbym zajawki na freeride gdyby nie filmiki z różnymi riderami, informacje na różnych forach i portalach (jeszcze przed powstaniem fsknews.pl). I właśnie w "sprzedawaniu" zajawki widzę siłę tego forum - każdy kto chce się czegoś dowiedzieć o freeridzie tu ma szanse o tym przeczytać lub zadać pytanie i wcześniej lub później dostanie wyczerpującą odpowiedź. Dzięki siwemu i spółce (szapo ba, jak mówią Rosjanie) można być na bieżąco z nowościami i jeśli idzie o edity i o sprzęt.

Co do aktywności użytkowników to wolę jeśli wypowiedzą się 2 osoby mające praktyczne pojęcie o temacie niż 20 osób które nie bardzo wiedzą o czym piszą (jak bywa na innych forach - mam rolki x, jeżdżę zajebiście, więc rolki są zajebiste). Z tego powodu staram się nie wypowiadać na tematy w których nie mam większego doświadczenia. Co więcej, jeśli ktoś nie pojeździ na kilku różnych parach rolek, nie powinien brać się za recenzje. 1,5 roku temu za najfajniejsze rolki do wszystkiego uznałbym softboot K2 na kółkach 90 mm, bo na takich rolkach jeździłem, rozwijałem się technicznie i dawało mi to frajdę. Dzisiaj uważam już co innego, ale wolę nie wydawać kategorycznych osądów, bo mam jakiś stan wiedzy na dziś i nie wiem, co przyniesie jutro.

O "środowisku" nie będę się wypowiadać bo jeżdżę zazwyczaj sam, więc nie wiem czy tak naprawdę można mówić o takim zjawisku jak społeczność freeriderów. Nie wiem też czy jest to niezbędne do czerpania radości z jazdy. Oczywiście fajnie się z kimś wzajemnie poinspirować do jazdy i nowych rzeczy, ale można i bez tego się rozwijać i mieć z tego dużo frajdy, m.in. dzięki takim miejscom jak to forum.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 17 sie 2012, o 21:08 
Offline
Stały bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 lut 2011, o 11:59
Posty: 2152
jerzy napisał(a):
Co do popularyzacji rolek w wersji FSK (cokolwiek to dla kogoś znaczy) to najlepiej działa przykład. W realu - parę razy zdarzyło mi się (mimo tego, że moje umiejętności ciągle kwalifikuję jako mocno takie sobie) opowiadać jakimś dzieciakom co i jak z rolkami po tym jak sobie np. próbowałem skakać na małym spine oraz - w dzisiejszych czasach przede wszystkim: w sieci. Pewnie nie złapałbym zajawki na freeride gdyby nie filmiki z różnymi riderami, informacje na różnych forach i portalach (jeszcze przed powstaniem fsknews.pl). I właśnie w "sprzedawaniu" zajawki widzę siłę tego forum - każdy kto chce się czegoś dowiedzieć o freeridzie tu ma szanse o tym przeczytać lub zadać pytanie i wcześniej lub później dostanie wyczerpującą odpowiedź. Dzięki siwemu i spółce (szapo ba, jak mówią Rosjanie) można być na bieżąco z nowościami i jeśli idzie o edity i o sprzęt.


FSKnews to świetna sprawa i nie bawiłbym się we współpracę z Siwym gdybym nie wierzył w sens tego portalu. Ale zajawkę można sprzedawać na więcej niż jeden sposób! I chciałbym, żebyście się podzielili swoimi spostrzeżeniami na ten temat, co działa, a co nie.

jerzy napisał(a):
Co do aktywności użytkowników to wolę jeśli wypowiedzą się 2 osoby mające praktyczne pojęcie o temacie niż 20 osób które nie bardzo wiedzą o czym piszą (jak bywa na innych forach - mam rolki x, jeżdżę zajebiście, więc rolki są zajebiste). Z tego powodu staram się nie wypowiadać na tematy w których nie mam większego doświadczenia. Co więcej, jeśli ktoś nie pojeździ na kilku różnych parach rolek, nie powinien brać się za recenzje. 1,5 roku temu za najfajniejsze rolki do wszystkiego uznałbym softboot K2 na kółkach 90 mm, bo na takich rolkach jeździłem, rozwijałem się technicznie i dawało mi to frajdę. Dzisiaj uważam już co innego, ale wolę nie wydawać kategorycznych osądów, bo mam jakiś stan wiedzy na dziś i nie wiem, co przyniesie jutro.


Piłem do osób które mają pojęcie, ale tyłków ruszyć by się wiedzą podzielić nie chce. Jak np. jeden facet który na pytania o dobór rozmiaru buta wypisuje teksty typu "kontaktuj się ze sklepem, jak sklep jest dobry (w domyśle - mój) to ogarnie", "mam to rozpracowane ale nie powiem żeby inni nie wiedzieli".

jerzy napisał(a):
O "środowisku" nie będę się wypowiadać bo jeżdżę zazwyczaj sam, więc nie wiem czy tak naprawdę można mówić o takim zjawisku jak społeczność freeriderów. Nie wiem też czy jest to niezbędne do czerpania radości z jazdy. Oczywiście fajnie się z kimś wzajemnie poinspirować do jazdy i nowych rzeczy, ale można i bez tego się rozwijać i mieć z tego dużo frajdy, m.in. dzięki takim miejscom jak to forum.


Zrozumiałem że integracja środowiska i wspólna jazda oraz projekty społecznościowe, nie są niezbędne do samorozwoju (choć go ułatwiają!), ale są niezbędne do rozwoju sportu.

Nie raz mówiłem - freeskaterów w tym kraju jest więcej niż slalomowców. Ale slalomowcy trzymają się - lepiej lub gorzej - razem, są silni jako grupa, widoczni, robią szum. Slalom idzie dzięki temu do przodu, bo owszem, jest tak że 90% akcji promujących go wychodzi z teamu Powerslide FSK, ale... cokolwiek się dziej. Co się dzieje wokół freeride w Polsce? Nic!

_________________
Fuck trendy, faulty complexity, get working, proven simplicity. Ride Rollerblade skates - Fusions or Twisters.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 46 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL