Teraz jest 19 sty 2018, o 04:04

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 13 cze 2012, o 21:44 
Offline
Stały bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 lut 2011, o 11:59
Posty: 2152
Dobra, przyznam się, że spodobał mi się temat na be-magu i postanowiłem go skopiować.

Przyznajcie się, co głupiego zrobiliście w swojej rolkowej historii.

Moja lista:

-gdy ojciec kupił sobie rolki Fila FM100, postanowiłem sie na nich przejechać... pojechałem do parku gdzie jest dośc stroma górka i puściłem z niej na tych setkach, nie umiejąc hamować w jakikolwiek sposób, bez żadnych ochraniaczy. Babka z wózkiem weszła mi na alejkę gdy jechałem rozpędzony i przjechałem po trawie kilkanascie metrów, by wrócić na asfalt (mogłem zostać już na tej trawie...), zatrzymałem się dopiero gdy wytraciłem prędkość. Do tej pory nie wiem, jak to się stało że ustałem i nie połamałem się...

-chciałem kupić K2 Fatty do jazdy po mieście i slalomu. Całe szczęscie w intersporcie nie mieli mojego rozmiaru.

-kupiłem Metro w ciemno, chyba od razu po tym jak były na stronie BV. Sugerowałem się tylko opinią Suwiego. Oh boy, jakże ja się na tych rolkach zawiodłem.

-nie kupiłem Fusion X5 za 600zł bo odstraszał mnie rzep, myślałem że klamry są cool. Teraz jeżdżę tylko z rzepem i sznurowadłami, lol.

-jeszcze mając rekreacyjne Fila, przekładałem koła co jazdę. Mimo że się nie ścierały tak szybko.

-olałem całkowicie serwisowanie łożysk, aż w końcu nie miałem żadnych zdatnych do użytku. Czyściłem wtedy 56 sztuk na raz, 6 godzin.

-próbowałem zimą robić slide na lodzie. Tyłek bolał.

-jeździłem jesienią, w nocy, ulicami, ubrany całkowicie na czarno - czarna czapka, czarna kurtka, czarne jeansy.

-puściłem się na jazdę free z ziomkami. Jeden był dość "trzaśnięty", ale akurat jemu uwierzyliśmy że zna fajna trasę. Tamtej nocy jechałem na rolkach po autostradzie. Zajechaliśmy za Libertów (skopiujcie sobie w google współrzędne: 49.970877,19.905939 ). Downhill po Zakopiańskiej o 2 w nocy będę pamiętał do końca życia. Wróciłem do domu przed piątą nad ranem, a na rolki wyszedłem o 15 dnia poprzedniego. Nie mogłem zginać nóg przez tydzień, a schodzenie po schodach było torturą.

-zamiast władować się do autobusu gdy zaczęło padać, wracałem przez całe miasto w takiej burzy, że po ulicach płynęły potoki... gdy dojeżdżałem pod dom, łożyska było słychać chyba na całą okolicę, aż piszczały. Nie miałem na sobie dosłownie nic suchego - nawet bielizna przemoczona. Najgłupsze jednak: jako że była 2 w nocy a ja byłem przemoczony i zmęczony, olałem sprawę łożysk. Na drugi dzień, nie kręciło się ani jedno (ale uratowałem około 12 z nich).

-posmarowałem łożyska olejem silnikowym.

-w akcie desperacji z powodu niewygody (sztywności) Metro, zrobiłem dodatkowe shock-absorbery, ze starych klapek siostry. W rezultacie pięta była tak wysoko, że stopa w bucie opierała się na pięcie i palcach i była pod skosem. Po pół godziny jazdy w takim ustawieniu miałem sine palce. (dlatego nie przemawia do mnie wsadzanie 4 podkładek pod stopę w Sebach...)

_________________
Fuck trendy, faulty complexity, get working, proven simplicity. Ride Rollerblade skates - Fusions or Twisters.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 13 cze 2012, o 22:39 
Offline
Początkujący

Dołączył(a): 6 cze 2012, o 01:56
Posty: 32
Kupiłem Oxelo... to chyba wystarczy.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 13 cze 2012, o 23:05 
Offline
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 mar 2011, o 22:26
Posty: 93
Herbata napisał(a):
-puściłem się na jazdę free z ziomkami. Jeden był dość "trzaśnięty", ale akurat jemu uwierzyliśmy że zna fajna trasę. Tamtej nocy jechałem na rolkach po autostradzie. Zajechaliśmy za Libertów (skopiujcie sobie w google współrzędne: 49.970877,19.905939 ). Downhill po Zakopiańskiej o 2 w nocy będę pamiętał do końca życia. Wróciłem do domu przed piątą nad ranem, a na rolki wyszedłem o 15 dnia poprzedniego. Nie mogłem zginać nóg przez tydzień, a schodzenie po schodach było torturą.


Z opowieści różnych osób, to było tak epickie, że aż żałuję, że mnie nie było :D.

Moja lista:

- Kupiłem marketówki za 139zł, rozwaliłem po 2-3 miesiącach.

- Swego czasu za radą Wujka smarowałem łożyska smarem łt-47, stanowczo odradzam, chyba że naprawdę nie przejmujesz się prędkością i jeździsz czasem w deszczu ;p

- Pierwsze rolki freestyle'owe chciałem koniecznie kupić na miejscu w krk. Wybór padł na Powerslide Cell (był 2008 rok), odwiedziłem decathlon, intersport, janmarsport. Oczywiście wiadomo z jakim skutkiem.

- Po miesiącu przerwy w związku z naderwanym mięśniem czworogłowym, wróciłem na kubki, a że mi w ten dzień ewidentnie nie szło, leżąc na ziemi po jednej z gleb zamachnąłem się i kopnąłem z całej siły kubek który mi przeszkodził. Nie wpadłem na to że kubek jest zbyt lekki żeby wychamować moją nogę, zbyt się rozkroczyłem i odnowiłem kontuzję. (Na szczęście był październik więc jakoś to przeżyłem)

- Po skręceniu kostki (późnym wieczorem), odkręciłem od prawego hardcore evo szynę i założyłem go sobie jako stabilizator na noc. Budziłem się kilkakrotnie i poprawiałem zapiecia, bo trochę przesadziłem z zaciśnięciem i zajebiście bolało. Rano zastanawiałem się czy iść w nim na SOR, ale stwierdziłem, że jednak nie będę się wygłupiał. Sam nie wiem czy to było głupie ale na pewno dziwne.

- Tydzień później (7-9 dni, już nie pamiętam) wystąpiłem na zawodach w Paryżu. Gips zdjąłem w przeddzień startu.

Jak przypomnę sobie jeszcze jakieś ciekawe historie to edytuję ;)

_________________
Jesteś zainteresowany Slalomem na Rolkach? Zapraszam na miedzykubkami.pl - blog i forum o Freestyle Slalomie.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 13 cze 2012, o 23:51 
Offline
Site Admin

Dołączył(a): 7 lut 2011, o 15:56
Posty: 4585
-Mój numer jeden to złamanie nosa, przy jeździe na wprost, co prawda po fali ale jak na mój skill rolkowy to trochę obciachowo...

-Numer dwa, przewiercałem nity w cuffach. Rozgrzany nit z rolką oparłem o nogę, teraz jest pamiątka na całe życie.Tego samego dnia, drugim nitem poparzyłem się w rękę, tym razem bez pamiątki.

-Pewnego razu ubrałem na rolki ulubione dżinsy, Wibraluxy CF trochę kosztowały....oczywiście gleba i piękne dziury, potem wysłuchiwanie Mileny czemu ubrałem właśnie te spodnie i że zawsze ubieram najlepsze ciuchy na rolki....

-Za młodu zrobiłem skocznie by skakać na rolkach. Z braku funduszy były tylko cztery trójkąty wspierające i cienka płyta pilśniowa na najeździe.
Sprejem oznaczyłem w którym miejscu są środkowe wsporniki by nie wjechać na puste miejsce i nie zrobić sobie krzywdy. O dziwo za każdym razem trafiałem dobrze, natomiast kolega nie.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 14 cze 2012, o 00:08 
Offline
Stały bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 lut 2011, o 11:59
Posty: 2152
A, jeszcze inne głupstwa związane z rolkami:

-kupiłem byłej Fusion 84 LE w prezencie. Zamontowałem jej klamry ze swoich Fusów. To była pierwsza głupota...
-drugą było uniesienie się dumą, honorem i innymi średniowiecznymi wartościami rycerskimi i powiedzenie żeby sobie te rolki zostawiła, bo to był prezent, gdy chciała odejść (co w końcu uczyniła)...

baby nie ma, rolek nie ma. A szyna biała była kurde, bardzo ładna, i mi jej żal :( Miałbym teraz jedną do fsk a drugą bym mordował na grindach. Buty bym opchnął. Następnym razem nie będę taki dobroduszny. Dziś już wiem że rolki cenniejsze od kobiety :P

-powiedzialem Zicowi że nie będe brał New Jack które mi chciał dać za free, bo coś będę działać w temacie sklepu RB. Chciałem być fair. Jak z tematem RB wyszło, wiadomo - jestem co najmniej jedną parę darmowych rolek w plecy, fak :P

Dziś już wiem że trzeba się kierować przede wszystkim własnym interesem.

_________________
Fuck trendy, faulty complexity, get working, proven simplicity. Ride Rollerblade skates - Fusions or Twisters.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 14 cze 2012, o 07:55 
Offline
Dużo pisze
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 mar 2011, o 22:17
Posty: 585
-na początku przygody z aggro, w sumie pierwsze dni, kupiłem dualsoulplates M do Salomonów STi PRO rozm 44, oczywiście nie pasowało od tak, bo plate był za mały to raz, a dwa trzeba było ciąć i but i plate. No i wykorzystałem do tego rozgrzany na palniku gazowym nóż, pech chciał, że mi zeskoczył z duala i zatrzymał się na brzuchu, pech także chciał, że było gorąco i nie miałem koszulki, teraz mam taką idealnie prostą kreskę/bliznę :P

-pomalowałem rolki sprayem (więcej opisu nie trzeba)

-zostawiłem moją treningówkę na kilka godzin bez opieki, bo zaczął lać deszcz... po powrocie zostały tylko ślady zbrodni :<

-połamałem twarz na BS Niffty z lekkim disasterkiem na ESJ3. Miałem tylko zjechać, by zapłacić za udział w zawodach... kasę miałem już w kieszeni. Niestety się nie udało.

-połamałem żebro jeżdżąc na streecie, na rurce pod pas, na full speedzie chciałem zrobić royale, nie wyszło i walnąłem żebrami centralnie, zdychałem kilka dni, ale trochę przeszło i pojechałem do Lublina na rolki. Cccccccoombo breaker! Zrobiłem to samo, tylko zdechło jedno żebro niżej :< Stwierdziłem po tym, że zrobię sobie przerwę. Dłuższą przerwę.

ciąg dalszy nastąpi... :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 14 cze 2012, o 12:19 
Offline
Dużo pisze

Dołączył(a): 2 cze 2011, o 16:51
Posty: 660
1. Miałem zabieg usuwania włókniaka z uda (taki mały guzek). Rana na 5-6 szwów. Tydzień po zbiegu ekipa jechała do Wrocławia na rolki a mnie już nosiła. Nożyczki, woda po goleniu, kumpel z pracy i szwy ściągnięte, a później nietrafiony royale na rurce i rana znów otwarta... Po dziś dzień mam solidną bliznę w tym miejscu

2. Kupiłem USD - UFS Throne rozmiar 40 z nadzieja że wejdę w nie z rozmiarem 41

CDN

_________________
Rolki Rollerblade
Rolki Seba
Rolki K2


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 17 cze 2012, o 10:01 
Offline
Użytkownik

Dołączył(a): 29 kwi 2012, o 21:00
Posty: 109
1. Pewnego razu jechałem na rolkach w.. garniturze. ;matrix;
2 .Wstyd się przyznać ale suszyłem łożyska odkurzaczem.
3. Zdarzyło mi się sikać jadąc tyłem. :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 28 kwi 2013, o 23:44 
Offline
Dużo pisze
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sie 2012, o 20:54
Posty: 508
Lokalizacja: Nowy Sącz
Guru napisał(a):
3. Zdarzyło mi się sikać jadąc tyłem. :D



Guru zrobiłem to! Zajebanka:D
A poza tym to kupiłem Seba Gt90 za duże o 2 rozmiary, żeby jeździć na nich FSK.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL