Teraz jest 18 sie 2018, o 00:42

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 22 mar 2011, o 22:38 
Offline
Dużo pisze
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 mar 2011, o 17:32
Posty: 271
Mam pewien irytujący problem, mianowicie mój akademik umiejscowiony jest na zboczu moreny po lodowcowej, prościej ujmując temat na cholernej górce, która nie dość, że jest irytująca jak trzeba pod nią codziennie wchodzić to dodatkowo sprawia jeszcze trudność przy zjechaniu z niej.
Nie chce ubierać za każdym razem rolek u jej podnóża i tachać trampek w plecaku, bo jak wiadomo od plecaka pocą się plecy i jest to mało komfortowe.
Moje pytanie jest następujące :
Jak hamować, albo jak zjechać z tej górki, żeby nie wpieprzyć się pod samochód na ruchliwym skrzyżowaniu u podnóża tej górki? Jeszcze specyfikacja tego cholerstwa: Długość zjazdu ok. 150 metrów; nawierzchnia bitumiczna z pewnymi ubytkami; nachylenie średnie około 27-30 stopni.
Pierwsza myśl - użyć hamulca, który bym musiał zamontować, jednak na ile takich zjazdów by mi on starczył (zaznaczam że hamulec RollerBlade'a jest IMHO gorszy- droga hamowania - niż te chińskie wynalazki z allegro.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 22 mar 2011, o 22:53 
Offline
Site Admin

Dołączył(a): 7 lut 2011, o 15:56
Posty: 4586
hmmm, w Cieszynie maiłem taki akademik... :)
Hamowanie w klasyczny sposób tzn. bokiem jednej rolki odpada bo koła strasznie pościerasz.
Ja staram się oszczędzać koła i hamuje w dość mało widowiskowy sposób :)
Rozjeżdżam dość szeroko nogi, i naciskam na rolki tak że zwalniają, coś na kształt pługu na nartach. Dodaje do tego naprzemiennie zjazd wężykiem, rolka za rolką mniej więcej, z takimi postojami co chwilę prostopadle do stromizny. zawsze można kombinować ze wskakiwaniem na trawnik...
Hamulec to też jest jakaś opcja.
Może inni się też wypowiedzą.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 22 mar 2011, o 23:40 
Offline
Początkujący

Dołączył(a): 8 lut 2011, o 22:28
Posty: 19
ja mam tak na drodze z piekarni ( jako że stary piernik ze mnie i w akademiku już nie mieszkam) a dodatkowo na samym dole jest próg zwalniający. Moja propozycja to czekać do około 23:50 i ruch wtedy mniejszy:D ...ale stosuje jazde pługiem.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 23 mar 2011, o 00:10 
Offline
Stały bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 lut 2011, o 11:59
Posty: 2152
Pług i jazda zygzakiem, czasem wręcz z delikatnym podjeżdżaniem pod górkę by wykorzystując nabrany rozpęd wytracić prędkość. T-Stop w razie konieczności. Jak ktoś czuje się pewnie, można też próbować wchodzić w slide, o tyle łatwe że w razie utraty równowagi na stromym zboczu bardziej się "kładziesz" niż upadasz.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 23 mar 2011, o 07:15 
Offline
Dużo pisze
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 mar 2011, o 17:32
Posty: 271
Herb napisał(a):
Pług i jazda zygzakiem, czasem wręcz z delikatnym podjeżdżaniem pod górkę by wykorzystując nabrany rozpęd wytracić prędkość. T-Stop w razie konieczności. Jak ktoś czuje się pewnie, można też próbować wchodzić w slide, o tyle łatwe że w razie utraty równowagi na stromym zboczu bardziej się "kładziesz" niż upadasz.


Myślałem, czy nie spróbować Powerslide'a bo przy Parallel to się na bank wyglebie. Sprawdzę dzisiaj tą metodą z zygzakowatym pługiem


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 23 mar 2011, o 08:48 
Offline
Początkujący
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 mar 2011, o 20:47
Posty: 27
Wszystko zależy od Twojego doświadczenia. Górki mają to do siebie, że jak się przeholuję to nabiera się takich prędkości, że pozostaje tylko zjechać na żywioł. Żadną techniką wtedy nie wyhamujesz. Wtedy pozostaje tylko parallel, ale jest to technika bardzo trudna. No chyba że przy 30km/h umiesz się obrócić na powerslide wtedy luz. Najlepiej to na początku zjazdu obrócić się tyłem i w miarę nabierania prędkości dohamowywać powerslidem. I ja bym tutaj nie oszczędzał kółek, bo fakt ścierają się z prędkością światła, ale jak się nauczysz dobrze hamować to nie raz uratuje Ci to d.... T-stop bym sobie odpuścił. Przy większych prędkościach zero skuteczności, a bardzo możliwa gleba. Co to wjazdu pod górkę to jest na to mały patent ukradziony od wrotkarzy szybkich. Podjeżdżając pod strome górki odpychasz się małymi kroczkami.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 17 kwi 2011, o 19:24 
Offline
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 kwi 2011, o 17:57
Posty: 71
Hej, ja mam dość skuteczny i mało inwazyjny dla kół sposób na zjazd z takiej górki, mianowicie, zjeżdżasz robiąc raz jedną raz drugą nogą łuki, wygląda to prawie jak power slide lecz nie odwracasz się do tyłu i też nie powodujesz poślizgu rolki, może minimalny. Ciężko to wytłumaczy jak to wygląda. Zajeżdżasz prawą rolką łuk i po chwili odbijasz lewą. Btw. jest to świetne hamowanie na mieście.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 6 sie 2011, o 16:36 
Offline
Początkujący

Dołączył(a): 6 sie 2011, o 16:30
Posty: 1
Cześć.

Mam podobny problem z hamowaniem, bo mieszkam na górzystym terenie. Na YT znalazłem ciekawy filmik o hamowaniu, który chyba demonstruje to, o czym Googel6 pisał: http://www.youtube.com/watch?v=_VtOqBNWzdQ

Niestety, takie hamowanie dla mnie jeszcze jest za trudne. :-|


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL