Teraz jest 19 wrz 2018, o 01:13

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 33 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 26 cze 2011, o 13:23 
Offline
Dużo pisze

Dołączył(a): 2 cze 2011, o 16:51
Posty: 660
Yo

Sporo ostatnio czytam, oglądam itp na temat freeridu i mam pewien dylemat.
Czym się różni freeride od aggressivu?

Dlaczego pytam - pewnie zaraz większość osób pojedzie mnie od hater'ów itp itd - ale nie o to mi chodzi.

Freeride ma jedną przewagę nad aggressivem - prędkość.
Pomykanie po mieście między ludźmi, wśród architektury miejskiej to jest coś czego na aggressive nie da się zrobić ze względu na małe kółka i to jeszcze w ustawieniu antirocker - dwa mniejsze w środku - tutaj ogromny plus na rzecz freeride.

A teraz kwestia robienia trików...
Jeśli chodzi o skoki to tutaj nie ma co nawet dyskutować - żaden freeride'owiec nie dorównuje rolkarzom agresywnym. Np ten edit:
http://www.youtube.com/watch?v=9zBfmNjo ... re=related
http://www.youtube.com/watch?v=-IjWKlqG2-E
http://www.youtube.com/watch?v=BBvtdt3cbQ4

Jeśli chodzi o slajdy (w aggressive nazywane cess slide'ami) to tutaj rolkarze agresywnie również mają spore pole do popisu. Na battle warsaw mój kolega który nigdy nie robił żadnych slajdów wystartował i zajął 4 miejsce w rolkach agresywnych.

Grindy - również temat niedyskutowany. Teraz coś tam freeride idzie w kierunku plate'ów itp ale nadal nie jest to to samo co freeride.
http://www.youtube.com/watch?v=-oLm9J60Z08
http://www.youtube.com/watch?v=ltq2ppXg ... re=related
http://www.youtube.com/watch?v=Xq-jT0p3 ... re=related
http://www.youtube.com/watch?v=Dz_wKf5P ... re=related
Itp itd

Zawody freeride'owe - bladecross. Niestety biorąc pod uwagę jak rolkarze agresywni poruszają się po skateparkach - przejazd freeride'owy przez tor z funboxami, schodami itp wygląda trochę słabo - brak umiejętności jazdy po profilach itp itd. Np to:
http://www.youtube.com/watch?v=weY3fL8b ... re=related

Ciekawy sposób na poruszanie się po mieście w wykorzystanie architektury - sprawdźcie edit Mathieu Ledoux
http://www.youtube.com/watch?v=6QWLMiyoZxs

Do czego zmierzam... Czy w pewnym momencie freeride nie staje się bardziej jazdą agresywną?

Obecnie na rynek będzie wchodził powerblading czyli szyny kompozytowe dla rolkarzy agresywnych z kółkami 4x80mm. I czy w takim przypadku jeśli rolkarze agresywni posiadając umiejętności w skokach, grindach, cess slide'ach, poruszaniu się po przeszkodach skateparkowych nie zdominują freeride'u?

Nie mówiąc np o tym gdyby Chris Haffey, który obecnie jako jedyny rolkarz występuję w Australii na Nitro Circus i skoczył już podwójnego flat spina, wskoczy na zawody bladecross na szynach 4x80mm nie będzie miał sobie równych.

Nie chce tutaj udowadniać że freeride jest czymś złym - wręcz odwrotnie bo sporo ludzi znudzonych fitnessem może przejść na freeride, który jest dużo mniej kontuzyjny niż aggressive a dużo ciekawszy od jazdy rekreacyjnej. Tylko czy z czasem freeride i tak nie stanie się jazdą agreswyną w wykonaniu Powerblading? Czy Freeride w pewnym momencie się nie nudzi?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 26 cze 2011, o 13:52 
Offline
Dużo pisze
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 mar 2011, o 17:32
Posty: 271
Też miałem podobną rozkminę swego czasu.
Obie te, nazwijmy to roboczo dyscypliny, różnią się ideą sportu .
Freeride to jazda miejska z punku A do B, przy pokonywaniu napotkanych przeszkód w sposób efektywny/efektowny. Ideą freeride'u nie jest samo wykonywanie tricków, ale wolność i ekspresja tej wolności w poruszaniu się po mieście. I czy uprawiasz freeride na F84 czy też na rolkach aggro 4x80 to nie robi różnicy, to nadal freeride.

Jazda agresywna z kolei skupia się jedynie na wykonywaniu trików na spotach takich jak skate parki (czy konkretne miejscówki na mieście). Triki są celem i formą samą w sobie. Jazdę aggro jak chcesz też możesz uprawiać na fitnessach, kwestia ile Ci przeżyją :P

Herb napisał kiedyś genialną myśl. Chodziło o to, że rolki w momencie kiedy je kupisz stają się TWOIMI rolkami, a nie rolkami firmy Rollerblade, Powerslide etc. Możesz na nich i z nimi robić co Ci się żywnie podoba. Tak samo jest z aggro i freeridem.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 26 cze 2011, o 14:21 
Offline
Stały bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 lut 2011, o 11:59
Posty: 2152
Też się nad tym ostatnio zastanawiałem i doszedłem do takiej konkluzji:

otóż freeride nie ma jeszcze określonej, własnej tożsamości. Są na świecie naprawdę dobre grupy freeridowych riderów, ale jest ich garstka. Naprawdę to przez całe lata wyglądało tak, że freeride istniał gdzieś z boku freestyle slalom, nigdy się nie "usamodzielniając". Przecież sam fakt, że slide i jump contesty są tradycyjnie organizowane na zawodach slalomowych, o tym świadczy. Ciągle jesteśmy w etapie "burzliwej fermentacji" i nie wiadomo czy wyjdzie coś sensownego.

Bladecross się dopiero rozwija. Za cholerę nie podoba mi się branie go jako wyznacznika tego, czym jest freeride, bo to sztuczne środowisko dla każdego kto jeździ freeride. Fakt, brak pewnych umiejętności, bo w warunkach miejskich raczej ciężko o hopy czy quartery. Ale wciskanie freeride w formę toru z przeszkodami to robienie z tej jazdy ubogiego krewnego aggressive. Dlatego nie sądzę by takie zawody miały szansę stać się czymś więcej niż okazyjnymi eventami stricte for fun. Coś jak letnie zawody w skokach narciarskich na igielicie. Da się pooglądać, ale każdy wie że to nie o to przecież chodzi.

Sam sprzęt do freeride nawet nie został określony. Dlatego burzyłem się o regulamin konkursu na edit, gdzie jest mowa o rolkach freeskate. Freeride można jeździć nawet na fitnessach, jak ktoś ma taki kaprys. Jak daje radę to mi wisi czy jeździ na Salo FSK, Fusionach, HC Evo, Razors SL czy K2 Exo. Piotr Martynek w Warszawie jechał Bladecross w niskim bucie z kołami 110 i skakał przez opony. Paweł Milewski ta sama bajka. Freeride to styl jazdy a nie dyscyplina. Czy da się jeździć na mieście w rolkach aggressive? Z pewnością tak, kolega jeździ w Twister z hyper concrete zdartych tak że mają mniej niż 60mm średnicy. Założyć setup flat do rolek aggressive i jazda różnić się wiele nie będzie. Dlatego uważam że regulamin konkursu jest nonsensowny w punkcie dotyczącym rolek. Jak ktoś nakręci super edit freeridowy na rolkach aggressive i będzie on lepszy poziomem od innych, kręconych na kołach 80m i większych, to pierwsze miejsce należy mu się jak psu buda.

Czy freeride nie stanie się jazdą agresywną? Moim zdaniem nie, bo freeride jest idealna niszą dla ludzi których nie pociąga trenowanie trików na rurach i murkach, a takich jest wielu. Sama jazda aggressive też się zmienia. Na pewno zauważyłeś pawione, że coraz więcej ludzi wraca do ustawienia flat, bo... chce sobie od czasu do czasu pojeździć na rolkach i czerpać z tego frajdę, a nie tylko grindować do upadłego.

Być może zastrzyk "świeżej krwi" ze środowiska aggressive jest tym, czego freeride potrzebuje? Czy, jeżeli freeride będzie zdominowany przez rolkarzy aggressive, którzy będą wymiatać, to stanie się coś złego? Moim zdaniem nie. Podniesie się poziom, zwiększy liczba riderów, szafa gra.

Jest zagrożenie, że producenci sprzętu ograniczą się do produkcji szyn freeskate do rolek aggressive. Ale to nie będzie nic "bolesnego" moim zdaniem. Każdy posiadacz Fusion już jeździ na "fabrycznym" customie. Powiedzmy sobie szczerze, rolki z v-type nie mają nic specjalnego do zaoferowania freeriderom. Nawet Seba, którzy niby robią "rewolucję" i wprowadzają soulplate, idą przetartym dawno szlakiem, tylko zabrali się za to od d.... strony i przerabiają na siłę rolki które były projektowane z myślą o slalomie i freeride, na rolki do freeride z elementami jazdy aggressive.

Podsumowując, moim zdaniem freeride nie umrze, będzie obecny w takiej czy innej postaci. Na pewno lepiej, by ta dyscyplina naturalnie zbliżyła się do aggressive, niż żeby nadal była na siłę doklejana do slalomu. Robiąc analogie do tańca: aggressive - breakdance, freeride - capoeira, slalom - balet... które dwa style są sobie bliżej?

_________________
Fuck trendy, faulty complexity, get working, proven simplicity. Ride Rollerblade skates - Fusions or Twisters.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 26 cze 2011, o 14:48 
Offline
Dużo pisze

Dołączył(a): 2 cze 2011, o 16:51
Posty: 660
Uwielbiam wartościowe wypowiedzi i bardzo się cieszę, że nie odebraliście mnie jako osoby chcącej udowodnić, że freeride "nie jest SPOKO".

Teraz wyrażę swoje zdanie.

Zawody Bladecross to lipa i jedyne co pokazują to nieporadność skater'ów freeride'owych na przeszkodach skateparkowych. Wszystkie editu z bladecrossu, które widziałem tylko to potwierdzają :( Jeśli już robić zawody w bladecrossie to trzeba to pociągnąć w inną stronę - omijanie przeszkód na predkość, przejazd po jakiś wąskich odcinkach, zeskok ze schodów itp itd. Po co na Bladecross wrzucać funboxy na których nie da się skoczyć bez rozpędu z quater pipe'u.

Co do samego freeride'u to uważam że jest to super opcja. Wielu rolkarzy fitnessowych znudzonych jazdą rekreacyjną lub też rolkarzy, którzy kiedyś jeździli agresywni i teraz chcą sobie pojeździć i nie mają już sił ani zajawki na poręcze, murki itp, odnajdą się w tej dziedzinie. Uważam również jednak, że osoby młodsze na pełnej zajawce zamykające się w "trikach" freeride'owych bardzo dużo tracą. Jazda agresywna obecnie jest dużo bardziej kreatywna i oparta na ciekawych miejscówkach i łączeniu kilku trików w line'y. Mniej jeździ się na dużych miejscówkach, więcej na ciekawszych co idealnie wpasowywuje się w freeride. Sprawdźcie np ten edit:
http://www.youtube.com/watch?v=XQ72blykrNc - skatepark ale bez olbrzymich lotów tylko wykorzystanie przeszkód w zupełnie inny sposób
Jak będzie mieli okazję oglądnijcie sobie film Charging - tam naprawdę nie ma dużo olbrzymich miejscówek - więcej jest ciekawej jazdy.

Co do samego sprzętu - podoba mi się to co napisał Herb - dlaczego wyznacznikiem uprawniania danej dziedziny ma być sprzęt na jakim jeździsz? Podobnie uważam że zupełne oddzielanie freeride'u od aggressive jest też błędem. Jedna i druga dyscplina może się nawzajem wymieniać doświadczeniami. Osobiście jestem za tym aby rolki freeride były UFS i wtedy każda rolka agresywna mogłaby być freeride'ową i odwrotnie. Masz RB FUsion, kupujesz souplate'y i szyny i idziesz śmigać na murki. W tym momencie możliwe by było zupełne odzielenie slalomu od freeride'u.

Olbrzymim błędem będzie natomiast wprowadzenie tylko szyn freeride do rolek agfressive. Np rolki Xsjado mają tak olbrzymie souplate'y że jazda freeride na nich będzie ciężka.

Najlepszym przykładem na to, że freeride jest fajny jest fakt powstania szyn do powerbladingu. Znam wielu rolkarzy agresywnych, którzy zakochali się w szynach 4x80mm i gdyby nie freeride pewnie nigdy by tego nie spróbowali.

No i jeśli rolkarze agresywni zaczną jeździć freeride to może coś się ruszy w tym temacie bo tak jak aggressive jest sportem niższowym tak freeride jest czymś totalnie undergroundowym.

Jeśli rolkarze agresywni będą kupować sprzęt freeride, a freeriderzy sprzęt aggressive rynek się powiększy i firmy będą więcej inwestować w te sporty.

Odzielmy freeride od slalomu i połączmy go z aggressivem! :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 26 cze 2011, o 15:35 
Offline
Stały bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 lut 2011, o 11:59
Posty: 2152
pawione napisał(a):
Odzielmy freeride od slalomu i połączmy go z aggressivem! :)


To musi przyjść samo, a przyjdzie na pewno. Może nie od razu, ale metoda małych kroczków też czasami jest ok.

Jest jedna firma, dla której taki rozwój sytuacji będzie bardzo bolesny i niekorzystny - Seba. Nie mają nic do zaoferowania w temacie jazdy agresywnej, nie mają rolek z UFS, ich teamowi riderzy na freeridowych editach to de facto slalomowcy, kompletnie się na temacie nie znają. I Seba będą się bronić przez kierunkiem na zbliżenie jazdy aggressive z freeride ze wszystkich sił, bo...

...nagle okazuje się że seria FR, w której rozwój i modyfikację włożyli kupę kasy, jest mniej uniwersalna we freeride od Fusion X3, czy customa tanich USD VII (swoją drogą nowa wersja mi się zarąbiście podoba za minimalizm i prostotę) z kompozytową szyną UFS 4x80mm! Ich plate to desperacka próba przypodobania się w kręgach, w których z góry skazani są na porażkę.

Jest jeden problem - Seba mają super publicity pośród rolkarzy, nie tylko freestyle. To, że na....li nowych modeli w niemal każdym przedziale cenowym oznacza że naprawdę przyszłościowe rozwiązania będą się wolniej rozprzestrzeniać pośród rolkarzy freeride. Kampania reklamowa zrobi swoje. Nawet USD Carbon II nie miały zrobionego takiego "hype" jak nowości od Seba. Wystarczyło, że zapowiedzieli okrojoną wersję KSJ II z dłuższymi szynami, a wielu ludzi już ślini się na samą myśl. Ile czasu zajęło, by Fusion zyskały na popularności pośród freeriderów? Trzy lata mijają w tym roku. Bo tak wszyscy krzyczeli Seba, Seba. Ta firma może być konkretnym blokerem rozwoju.

_________________
Fuck trendy, faulty complexity, get working, proven simplicity. Ride Rollerblade skates - Fusions or Twisters.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 26 cze 2011, o 16:17 
Offline
Dużo pisze

Dołączył(a): 2 cze 2011, o 16:51
Posty: 660
Wszystko idzie w dobrym kierunku...

Powerblading od Powerslide - zarówno szyny jak i rolki (tutaj więcej nie mogę więcej zdradzić)
Fusion i Aggressive od RB

Konkurencja się robi.
Niestety Seba poza PS nie ma konkurencji w slalomie, który nadal jest powiązany z freeride i dlatego Seba ma tak duży HYPE.
Szkoda, że RB nie działa nic w slalomie. Obecnie Twister w swoim przedziale cenowym to marnota - czego dowodem jest spadająca sprzedaż tej rolki.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 26 cze 2011, o 16:31 
Offline
Site Admin

Dołączył(a): 7 lut 2011, o 15:56
Posty: 4586
Nie zgadzam się z tobą Herb, freeride miał już swoją chwilę w skatingu. Poprostu nie przetrwał próby czasu według mnie, teraz są jakieś tam próby reanimacji tego w celach nabicia kasy producentów w kolejnej gałęzi.

Oczywiście mam na myśli Salomona ze swoją rewolucyjną rolką FSK produkowaną w latach 2002-2006, zawodami bladecross z prawdziwego zdarzenia. Z udziałem rolkarzy nie bojących się ostrej jazdy. Wówczas blade cross był bardzo agresywny, po dzisiejszych imprezach organizowanych przez Seba widać, że większość startujących to slalomiści "po godzinach", którzy jeźdzą bardzo asekuracyjnie i tak też wygladał pierwszy filmik z imprezy bladecross w Chinach.

Jak dla mnie freeride tak naprawdę zaistaniał tylko we Francji, uprawiający ten styl jazdy głównie wywodzili/wywodzą się z Aggressivu. Oni tam poprostu kochają rolki i są otwarci na inne dyscypliny. Potrafili to połączyć, korzystać z obu dyscyplin bez jakiejś spinki.

Jeszcze słówko do Herba, freeride nie wywodzi się ze slalomu, popatrz na Salomony FSK tam nie było modelu do slalomu jedynie Crossmax 3VSL był namiastką rolki slomowej z możliwością ustawienia banana i ciut lepszym trzymaniem nogi.
We Francji od dawna mieli warunki do takiej jazdy i jeździli już tak na wrotkach po Paryżu itp. widziałem stare fotki takich "miejskich riderów" z lat 60tych, z Paryża.

Osobiście nic nie mam do slidów, są świetne sam usiłuje się nauczyć parallele slide tak na 100% i soul slida :P ALE
Jak napisał ktoś powyżej, to akurat jest domena slalomistów i dla mnie to nie jest typowy freeride, ścieranie kółek podczas dziesiątek udziwnionych, technicznych poślizgów. Szacunek za zdolności, ale ja wolę je pościerać podczas efektywej jazdy po mieście, czy parku.


We francji już wiele lat temu połączono fr z agro, dajmy na to FSK detonator, z kompozytową płozą i mini wyprofilowanym grovem. Lub bardzo popularne tam customy But agro Salo St (soft)+płoza FSK, takie zestwienia były nawet sugerowane przez Salomona w instrukcji ich rolek (skubi daj fotkę :) ) Był też model, chyba również detonator z kołami o płaskim profilu i rozmiarze 72mm !

Według mnie cały ten "power blading" to szukanie klientów poprzez wyposażenie prosów z aggressivu w takie szyny. Bo być może jakiś tam procent młodzieży uprawiajacej agro uzna, że jest to "trendy"
To nic, że dotychczas freeride był dla nich fitnessem, bo przecież skoro Domic Sagona śmiga na szynie FR to już Power Blading jest! :P

No ale jeśli mają być nowe płozy, to fajnie :D

Uważam, że to chwilowe.

Co do poziomu Blade Cross Pawione zgadzam się, to co pokazują podczas tych nowych zawodów organizowanych prze Seba. A gdyby zorganizować w Polsce coś konkretnego to założę się, że z freeriderów wystartowało by kilka osób, i bardziej odważni byliby niektórzy "otwarci" rolkarze agresywni.


Aha zobaczcie prawdziwy bladecross, jak to się kiedyś robiło. I Herb, patrz na którymś z filmu jest tor chyba w Lozannie, i tam startują głównie na dużych kołach z długimi szynami i wymiatają, ale tam jest konkretny tor :)

TO JEST BLADE CROSS ! ;boss;;boss;;boss;
http://www.rollerfr.net/fr/videos/blade ... /index.php

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 26 cze 2011, o 17:04 
Offline
Dużo pisze
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 cze 2011, o 20:16
Posty: 444
siema.

" ale wolność i ekspresja tej wolności w poruszaniu się po mieście "
rolki agresywne to też wolność i ekspresja w poruszaniu się po mieście- nie chodzi tylko o tricki.

"Odzielmy freeride od slalomu i połączmy go z aggressivem! :)"
Tu się zgodzę- tak samo jak w przypadku nart. Freeski to jazda w puchu (freeride, bc) i jazda freestyle w parku. Od jakiegoś czasu popularne są tricki wykonywane w backcountry i powder freestyle nabiera większego znaczenia.

Od dawna miałem takie nastawienie do rolek. ?migam agresywnie, a jak chcę pośmigać po mieście, porobić lajtowe trójki, poskakać nad krawężnikami- lepiej nadają się do tego duże kółka.

Pisanie o tym że freeride to wolność i ekspresja a agressive to tylko tricki jest głupotą. Spójrzcie na sport z innej perspektywy. Narty pięknie to obrazują. Chcesz wymiatać w parku ? Zakładasz freestylowe narty 85-90mm pod butem i śmigasz. Chcesz pojeździć na większych prędkościach w puchu, poczuć kontakt z narturą? zakładasz narty 130mm pod butem np. KTo Ci broni na szerszych nartach kręcić tricki ? Będzie to trudniejsze, ale nie niemożliwe.

To, że freeride jest postrzegany jak jest- to "zasługa" producentów.

aha i jeszce jedno. Według mnie, to, że rolki freeridowe będą rolkami agresywnymi o odchudzonej konstrukcji i kołach min. 80mm to tylko kwestia czasu. System UFS mam nadzieję wróci do fr na dobre, bo ssm oprócz bezużytecznej regulacji przód tył w przypadku pokonywania miasta i kręcenia lajtowych skoków nie daje nic a tylko podwyższa piętę.

Co stoi na przeszkodzie w kupowaniu dowolnej rolki agresive i podpinania frameseta fr ? Ano, rolki agresywne często mają miękkie cuffy i nie przylegają do nogi " aż tak" . Kwestia czasu, aż rynek sam się zweryfikuje. Co do seba- nie kupiłbym żadnej rolki za takie pieniądze do freeride'u. To w dalszym ciągu rolki oparte o zmodyfikowany slalom a podniesiona pięta to przeszłość.

Myślę, że to o czym piszę już dawno weszłoby na dobre w życie, gdyby salomon nie przestał produkować rolek. szkoooooooda. Odchudzone st team bez souli na większych kołach ? hell yeah ( od siebie dodam, że sam z braku laku, wkręcałem kółka 4x60 mm do moich salo i używałem ich jako rolka na miasto. Bez widebody po mieście śmigało się super )


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 26 cze 2011, o 17:44 
Offline
Stały bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 lut 2011, o 11:59
Posty: 2152
Moim zdaniem freeride przetrwał próbę czasu i zaczyna wracać do formy, tylko był olewany przez producentów. Rolki a la Twister, to allroundery do slalomu i freeridu, nie będące niczym wyjątkowym w żadnej z tych dyscyplin. Salomon padł, mieliśmy "bezkrólewie" i gdy Seba wypuścili FR1 ludzie przyjęli je z otwartymi ramionami. Od 4 lat te rolki są wychwalane jako najlepsze do freeride, mimo że stopy mogą lizać Salomonom FSK. Niestety, sprzęt w pewien sposób wpływa na obraz sportu - jak kiedyś pisałem, sztuka wplatania trików soulowych do freeride praktycznie zdechła, ale nie dlatego że ludzie nie chcą tego robić, tylko dlatego że rolki na których da się to zrobić, nie są rozpowszechnione tak bardzo jak te z v-type i podniesioną piętą.

Nie uważam, by nawet stare Salomonowe zawody Bladecross oddawały istotę freeride. To tak jakbyś chciał przenieść regaty z otwartego morza na rzekę. Z resztą - czy naprawdę jest potrzebna jakaś federacja, ligi, zawody freeride? Jak oceniać coś, co nawet nie ma definicji? Czy freerider skaczący przez ławkę jest słabszy od tego który zrobi na niej wheeling? A czy ten z kolei od tego, który zrobi na niej grind? Moim zdaniem bladecross może być okazyjną zabawą otwarta dla każdego kto chce uczestniczyć, ale nie ma bata żeby zrobić z niego cos w stylu regularnego cyklu zawodów - freeride wymyka się za bardzo regułom.

Co do powerbladingu - mam zdanie takie że ta nazwa jest sztucznym tworem, by kojarzyła się z konkretna marką. Powerslide może zazdrościć, że termin WPISANY DO SŁOWNIKA - rollerblading - jest pochodną od nazwy konkurenta.

Tak w ogóle, jak już jesteśmy przy terminologii, to wpadłem na myśl że trzeba "pizgnąć" w kąt wszystkie freestyle, freeride, urban skating, powerblading... i zdecydować się na jedną nazwę, która a) mówi jasno o co chodzi b) ma jakąś wartość i podłoże historyczne

I dlatego w hołdzie Salomon FSK, jako jedynym rolkom które były próbą budowania sprzętu do tego sportu od podstaw - proponuję używać nazwy Freeskate i skrótu fsk.

Chyba trzeba jakiś manifest artystyczny będzie napisać.

_________________
Fuck trendy, faulty complexity, get working, proven simplicity. Ride Rollerblade skates - Fusions or Twisters.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 26 cze 2011, o 18:16 
Offline
Dużo pisze

Dołączył(a): 2 cze 2011, o 16:51
Posty: 660
FSK - nazwa całej serii rolek do freestyle'u w powerslide - również bez sensu.
Jeśli freeride się odradza to nie można zmieniać jego nazwy.

Pamiętajcie, że Powerblading to będzie sekcja rolek, szyn i kółek z oferty Powerslide - a nie nowa dyscyplina.
Z tym, że Powerslide do jej promocji będzie używał rolkarzy, którzy potrafią jeździć freeride, a nie jak to już ktoś dobrze nazwał "slalomistów po godzinach".

Prawda jest taka, że samo powstanie produktów Powerblading, które miałem okazji zobaczyć, nowe rolki FR SEBA itp itd świadczy o tym, że producenci zaczynają myśleć o freeridzie. Co w tym złego że jeden nazywa to Powerblading a inny inaczej - im większa konkurencja tym każdy musi się bardziej starać o to aby jego oferta była atrakcyjna.

Co do uważania freeride jako fitness przez rolkarzy agresywnych - nie ma co się dziwić. Jeśli w pewnym momencie samo zrobienie triku w stylu Powerslide było freeridem (lub jest nadal) to jak to mają odbierać rolkarze, którzy skaczą sety 20 schodów na fakie 720? Przecież każdy rolkarz agresywny który umie skoczyć 540 na funboxie zobaczy edit z bladecrossu gdzie chłopaki SPADAJˇ z funboxu to się uśmieje po pachy z wielkim pytajnikiem nad głową - PO CO?

W końcu ktoś wpadł na to aby pokazać, że freeride może być czymś zajebistym, większej widowni, dając szyny 4x80mm takim ludziom jak wspomniany Dominic Sagona, którego styl jest najbardziej unikalny w historii rolek agresywnych.

I teraz skoro Seba promuje freeride przy pomocy slalomistów po godzinach, a Powerslide promuje swój Powerblading jako freeride dla rolkarzy agresywnych (podobnie jak Rollerblade - były edity Rob G jak dawał na szynach 4x80 w jakiś kanałach itp itd) to jest szansa że:
1. Dyscyplina stanie się popularna zarówno wśród osób znudzonych fitnessem, slalomem czy nawet aggressivem
2. Freeride stanie się dużo bardziej techniczny, bardziej agresywny i ciekawszy
3. Będzie coraz więcej editów i innych mediów w necie, z których będzie można czerpać pomysły

Co wszystko działa na +

[hr]
Aha no i najważniejsze.
Powerslide i Rollerblade będą promować freeride przy pomocy rolkarzy agresywnych i właśnie z tą dziedziną związany
Seba niestety dalej zostanie przy slalomie.
I nikt mi nie powie, że jak wyposaży się poniższe dwie osoby:
http://vimeo.com/22459754
http://vimeo.com/7792262
w rolki w stylu Powerblading czy tam Freeride z opcją do grindowania nie będzie to 100 razy ciekawsze i zachęci więcej osób do uprawiania tego typu sportu.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 33 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL