Teraz jest 19 wrz 2018, o 01:15

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 18 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 22 mar 2011, o 01:23 
Offline
Stały bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 lut 2011, o 11:59
Posty: 2152
?Popełniłem? już kilka tekstów na temat sprzętu do tego, co nazywamy potocznie freeride, ale ani jednego o samej jeździe. Tekst wypadałoby zacząć zdaniem, którym mógłbym go równie dobrze zakończyć, bowiem zdanie to jest uniwersalnie prawdziwe:

Odmian freeride jest tyle, ilu jest freeriderów

Właśnie z tej prostej przyczyny, poniższy artykuł nie jest nawet próbą ustalenia definicji freeride. Nie, to by było bez sensu, ponieważ nie da się objąć w sztywne ramy czegoś, co stale się zmienia. Każda definicja, która powstała do tej pory jest w równym stopniu prawdziwa, jak i fałszywa (dualizm ten nie jest niczym niezwykłym, jeżeli chodzi o jakąkolwiek sferę aktywności ludzkiej ? jedynie rzeczy naturalne są uniwersalnie prawdziwe). Dlatego tekst jest jedynie przedstawieniem mojej wizji sportu, który jest bardziej zabawą, niż czymkolwiek na serio.

?Free? oznacza wolność

Przyjrzyj się czytelniku, jak wyglądają różne formy wrotkarstwa. W jeździe szybkiej obiera się z góry wyznaczona trasę, tor. Trening polega na ćwiczeniu określonych technik, biciu swoich rekordów. Musisz dostosować się do trasy, nie możesz po prostu pojechać w inną stronę. Istnieją granice, w które jazdę szybka można wpasować. Istnieje presja, ale i potrzeba, by być lepszym, by rywalizować.

Freestyle slalom, dyscyplina ?nie-tak-bardzo-free?. Chcesz być w tym dobry, musisz nauczyć się określonych trików, a twoja przestrzeń ograniczona jest do placu i kubków. Tak samo jak w przypadku jazdy szybkiej, nie można wielu elementów ?przeskoczyć? czy ominąć, nie, jeżeli w tej dziedzinie chce się zajść dalej niż towarzyskie spotkania przy kubkach. Jest potrzebny nieustanny trening, powtarzanie wyuczonych trików aż do osiągnięcia perfekcji ich wykonywania.

Jazda agresywna ? ciągłe poszukiwanie coraz to nowych miejscówek. Sam sprzęt już bardzo ogranicza wolność wyboru, małe kółka to problem jeżeli chodzi o pokonywanie dużych dystansów. Dominuje czas spędzany na rurach i murkach ? praktycznie do nich zawężona jest ?kreatywna przestrzeń?. Efekt jest dość śmieszny, bo wielu całkiem dobrych wrotkarzy agressive zwyczajnie nie umie ...jeździć. Wielu zwyczajnie wozi się autem z miejsca na miejsce, ci mniej zasobni - komunikacją miejską.

Wszystkie ?zachodnie? wynalazki w stylu rink skating etc. to również stałe, niezmienne otoczenie. Jeździ się w kółko jak po lodowisku, wiele można z tego czerpać radości, ale nie zmienia to faktu że znów jesteśmy w jakiś sposób ograniczeni.

Nawet jazda rekreacyjna najczęściej ogranicza się do gładkiego asfaltu w parku. Dwie godziny jazdy, rolki do bagażnika i po sprawie.

Freeride to zupełnie inne doświadczenie. To jak wzięcie naprawdę głębokiego oddechu po wypłynięciu na powierzchnię: na początku lekki szok, potem już tylko cudowne uczucie wyzwolenia. Bariery znikają.

Oczywiście, nie pojeździmy freeride po nieskoszonej łące. Potrzeba nam betonu, tego wybitnie ludzkiego elementu krajobrazu ? freeride to nie życie w zgodzie z naturą, to życie w zgodzie z tym co naturze wydziera przestrzeń. Mieszkając w dużym mieście, możliwości do ?szaleństw? jest tak wiele, że życia nie starczy by je wszystkie wykorzystać. Każdy skrawek utwardzonej nawierzchni może być dla wrotkarza sceną, każda ławka przeszkodą, każde schody wyzwaniem.

Właśnie schody są świetne do tego, bym mógł przybliżyć co rozumiem mówiąc ?freeride?. Wyobraźmy sobie zwyczajne kilka stopni, z podjazdem dla wózków i poręczą. Co według was powinien zrobić prawdziwy freeridowiec?

-zeskoczyć?
-zjechać po schodach tyłem?
-zjechać po schodach przodem?
-zgrindowac poręcz?
-cess slide po schodach?
-zjechać po podjeździe dla wózków?
-ominąć schody objazdem?

Odpowiedź brzmi: nic nie powinien. Może zrobić co mu się żywnie podoba. Jak nie mam danego dnia ochoty na skoki, nie skaczę. Nie czuję presji, nie myślę ?nie opanuję porządnie skoków z takim podejściem, nie dam rady na zawodach, będę gorszy od znajomych?. Po pierwsze, nie ma żadnych zawodów we freeride. Bladecross to tor przeszkód, nie freeride. Po drugie, swoją jazdę kształtuję ja. Nie obchodzi mnie że jeden z drugim wymiatają lepiej ode mnie, bo to jak jeżdżę sprawia mi frajdę. Tak więc, czasami ze schodów zeskoczę, innym razem skorzystam z podjazdu, a innym razem usiądę na stopniu i odpocznę, biorąc łyk wody mineralnej. Free = wolność, wolność wyboru.

Wolność nie dotyczy jedynie pokonywania barier. Za każdym razem, gdy jadę w miasto, wybieram inną trasę. Przeważnie odwiedzam moje ulubione punkty, ale nigdy nie mam z góry ustalonego planu. Rzadko kiedy w ogóle jest cel takiej podróży. Jadę, gdzie oczy poniosą, po drodze mijając ciekawe ?miejscówki? na których czasami zatrzymuję się i próbuje swoich sił, a czasami po prostu mijam, zapamiętując, z zamiarem powrotu gdy umiejętności będą większe. Np. mam na osiedlu taką poręcz, którą wiem że kiedyś spróbuję zgrindować ? jeszcze nie teraz, triki soulowe to dla mnie ciągle nowość, ale rura ?kusi?...

Ride

Obiegowa opinia głosi że jazda freeride musi być dynamiczna i szybka. Moim zdaniem równie dobrze może być relaksująca i wyluzowana ? taka joga na rolkach. Zakładasz rolki i jedziesz w zgodzie z sobą, reagujesz na sygnały ciała, masz głęboko w nosie resztę świata. Liczysz się Ty, beton, rolki, obecna chwila, którą chcesz wykorzystać. Odrywasz się od problemów, obowiązków ? inni uciekają w alkohol, papierosy, narkotyki, seks, pracę, internet, telewizję ? ja w rolki. Można powiedzieć, że stały się moją ucieczką, uzależnieniem.

Nie cierpię jeździć, gdy wiem że mam na to określoną ilość czasu. Lubię wyjść na rolki i wrócić kiedy mam na to ochotę ? a zdarzało mi się jeździć od popołudnia do 4 nad ranem. Jeżeli wiem, że mam np. jedynie 4 godziny czasu wolnego, zupełnie nie mam ochoty nawet zakładać rolek. Po co? Wyjadę w miasto i będę co chwila sprawdzać czas. To odbiera przyjemność.

Adrenalina jak każdy narkotyk, naturalny czy syntetyczny, szybko uzależnia. Czasami energia rozpiera tak, że człowiek czuje potrzebę ?wbicia? się jak pocisk w miasto, zrównania się z rytmem życia na ulicach. Przychodzi potrzeba na gwałtowne skręty, dużą szybkość, ryzykowne mijanie przeszkód, skoki. Takie chwile są bezcenne ? połączenie radości, euforii, agresji (tak, wyładowana konstruktywnie nie jest niczym złym) gwarantuje że po powrocie do domu i zdjęciu rolek z nóg człowiek czuje się doskonale, mimo kilku godzin wysiłku, a nagle wiele spraw ?poukładało się? w głowie. Jazda treningowa, którą ?odwala się?, by mieć wyniki w przyszłości, kompletnie mi nie odpowiada.

Sam akt jeżdżenia nie byłby dla mnie tak atrakcyjny, gdyby nie otoczka jaka mu towarzyszy. Kolory miasta, szczególnie nocą, odgłosy ulicy. Mijani ludzie, czasami ich uśmiechy a czasami pochmurne spojrzenia, wychodzące z klubów grupki czy pary ?po procentach? których reakcją często jest okrzyk w stylu ?ale faza, rolki!?. Przyjazne spojrzenie nieznanego rolkarza spotkanego na trasie. Dawno nie widziani znajomi, których spotyka się podczas ich codziennego biegu gdzieś, po coś, którzy mimo że są spóźnieni, zamienią parę słów. Widok łódek na Wiśle przepływających pod mostem. Rowerzystki i rowerzyści spotykani na plantach, nawet ci niezbyt miło reagujący na wrotkarzy (zawsze ?podczepiam się? pod tunel powietrzny takich ;P ). Ich zdziwienie, a niekiedy śmiech czy totalna koncentracja osiągnięta w ułamku sekundy, gdy jadąc obok powiem: ?ścigamy się do przejścia?. Czasami się ścigają. Czasami patrzą jak na wariata. Wtedy też jest fajnie.

O to moim zdaniem chodzi we freeride. Wyraź siebie. Baw się otoczeniem ? miasto jest twoje, a prawa fizyki przewidywalne przy odrobinie wprawy ;) Jeździj jak chcesz i nie przejmuj się tym, że ktoś Ci powie że on sam, czy ktoś inny robi to lepiej. Niech tacy idą trenować do następnych zawodów, bo tracą na gadaniu bezcenny czas który mogliby poświęcić na opanowanie kolejnego triku czy próbę zejścia kilku sekund w dół z czasem okrążenia. Nie ma dla mnie znaczenia, jak kto jeździ. Ma natomiast znaczenie, czy robi to w zgodzie z samym sobą.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 22 mar 2011, o 09:34 
Offline
Dużo pisze
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 mar 2011, o 17:32
Posty: 271
Tekst jest genialny, aż żałuje że jeszcze nie przyszły moje rolki. Napisany z polotem, pełen ekspresji porusza wręcz muszę powiedzieć serce. Widać, że posiadasz dosyć sporą swobodę w operowaniu językiem polskim i słowem pisanym. Możesz spokojnie wrzucić tekst na wikipedię, chociaż pewnie przyczepią się, że jest mało "specyficzny w formie technicznej".


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 22 mar 2011, o 10:50 
Offline
Site Admin

Dołączył(a): 7 lut 2011, o 15:56
Posty: 4586
Nie pisz mu tak bo jeszcze będzie chciał żeby mu za nie płacić... :D
Ale jak najbardziej zgadzam się, naprawdę fajnie pisze Herb :D

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 22 mar 2011, o 11:23 
Offline
Początkujący

Dołączył(a): 12 mar 2011, o 00:50
Posty: 33
?wietne!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 24 mar 2011, o 19:03 
Offline
Dużo pisze
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 mar 2011, o 17:32
Posty: 271
Po dzisiejszych próbach wykonania 180 przez znalezione worki z liśćmi przez freeride rozumiem również obolałą od upadków na beton dupę ;]


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 28 mar 2011, o 13:24 
Offline
Dużo pisze
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 lut 2011, o 20:14
Posty: 269
Rispekt za ten tekst:) HAHA poprawiłem i usunąłem wasze prześmiewcze posty:P


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 27 kwi 2011, o 19:08 
Offline
Początkujący

Dołączył(a): 27 kwi 2011, o 18:48
Posty: 2
Genialnie to ująłeś ...! Mam nadzieje ze kiedyś wpadniemy na siebie, gdzieś na mieście i razem pojeździmy :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 11 cze 2011, o 23:14 
Offline
Dużo pisze
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 cze 2011, o 20:16
Posty: 444
?wietny tekst Herb, z tym, że z jednym ciężko mi się do końca zgodzić. Konkretniej to z tym, że jazda agresywna zawęża pole "tworzenia" jedynie do murka, rurki etc... Jest w tym racja, ale..
W rolkach agresywnych koła 60 czy nawet teraz 72 mm pozwalają na całkiem sprytne przemieszczanie się po mieście - szczególnie w ustawieniu flat. Nie raz nie dwa przemierzałem miasto z kolegami skacząc po małych murkach, schodach w poszukiwaniu miejscówki, przy której zatrzymamy się na dłuższą chwilę. "Kreatywna przestrzeń" niesamowicie zależy od stylu jazdy wrotkarza. Fakt, znam i takich którzy albo siedzą w skateparku, albo ciosają po jednej rurce/ murku i chodzi im tylko o nowe sztuczki. Są też tacy, dla których rolki agresywne to wyrażenie siebie i potrafią zrobić naprawdę wiele na rozmaitych przeszkodach przemierzając miasto. Co do tego, że niektórzy dobrzy rolkarze agresywni zwyczajnie nie potrafią jeździć... W pewnym sensie jest to racja. Umieją do przodu, do tyłu oraz tricki. Tylko.... w tym miejscu należy się zastanowić czym jest owa "jazda" :) Dla większości agresywnych to właśnie jazda po murku/ rurce lub skok( wallride, cess, slide, grind czy inna sztuczka) . Samo toczenie się kołami po chodniku dla nich to środek, nie cel- i wydaje mi się, że tutaj tkwi główna różnica :)

Jako, że na forum nie jestem znany pragnę jedynie zaznaczyć, że w żadnym wypadku nie staram się przyczepić, czy też poprawiać Twoją wypowiedź. Pragnę jedynie zaznaczyć, że moim zdaniem tu jest główna różnica między jazdą agresywną a freeride'm. We Free sama jazda ( urozmaicona o to, co dana osoba lubi) jest celem, w agresywnych raczej środkiem, który pozwala wykonywać ewolucje, szlifować styl.

Pozdrawiam!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 11 cze 2011, o 23:38 
Offline
Początkujący
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 maja 2011, o 15:26
Posty: 44
Przemierzając miasto i skacząc to już raczej freeride. Dajmy na to, że jak mam rolki agresywne i jeżdżę po mieście to wcale nie uprawiam jazdy agresywnej tylko freeride/urban skating (Albo jeżdżą na rolkach rekreacyjnych pomiędzy kubeczkami, to nie uprawiam jazdy rekreacyjnej tylko slalom, mimo, że mam rolki do czego innego). Sam napisałeś, że rolki agresywne to wyrażenie samego siebie. Fakt, faktem to są tylko rolki, a nie dziedzina sportu którą się uprawia, a samo jeżdżenie w rolkach agresywnych po mieście nie powoduje, że to jest jazda agresywna.

Też nie próbuję się przyczepić tylko sprostować :)

_________________
Wolność - Ekspresja - Przestrzeń - Wyzwanie - Freestyle

Jeżdżę na (obecnie szukam) (freeride) oraz Seba KSJ II (slalom)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 12 cze 2011, o 21:33 
Offline
Dużo pisze
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 cze 2011, o 20:16
Posty: 444
Hmmm... w tym miejscu zalatuje dla mnie lekko sztucznością podziału. Rolkarz agresywny, który idzie sobie pojeździć w celu znalezienia miejscówek i wykonania na nich tricków zaczyna uprawiać "freeride" ? Dla mnie jest to już lekko sztuczne i niepotrzebne szukanie podziału.

Ja chciałem zaznaczyć jedynie, że traktowanie agressive jako jedynie ślizganie się po murkach i rurkach według mnie jest lekko błędne. I nie tylko do tego zawęża się pole "kreatywne". Nie usiłuję zdefiniować tu jazdy agresywnej ani freeride, ani też wprowadzić między nimi zasadniczego podziału.
To co rzuciło mi się w oczy w wypowiedzi Herba, to to, że "kreatywna przestrzeń" zawęża się praktycznie jedynie do murków i rurek. Tymczasem agresywni również potrafią wykorzystać miasto bardzo dobrze i nie nazwałbym tego freeride'm. Dlaczego ? Ano dla tego, że ta "jazda" nie jest celem samym w sobie a tricki :)

Co do tego, że to w jakich rolkach jeździsz nie definiuje tego co uprawiasz to zgadzam się w 100% oczywiście.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 18 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL